czy to prawda ze...



Kilka dni temu, natknęłam się na nie lada perełkę z serii, jak wygląda życie w Szwecji. Nie żebym po tych kilku lat pobytu tutaj wiedziała wszystko, jednak coś tam widziałam, co nieco poznałam, nadal obserwuję bacznie. Czasami tylko zaskakuje mnie potęga działania ludzkiego umysłu. 
Zapytano, czy to prawda, że Szwedzi mieszkający w domkach nie odprowadzają kanalizacji, a załatwiają się do worków i następnie rozrzucają odchody po ogrodzie.  Rozumiem szok i niedowierzanie pytającego, u mnie było podobnie. Domyślam się że i u was. Pomijając fakt, że naturalne użyźnianie gleby jest bardzo popularne (a nawet trendy), przyznacie że pytanie zabrzmiało śmiesznie!

slowa roku 2014




Jak co roku tak i kilka tygodni temu, ogłoszone zostały w Szwecji „słowa roku” 2014. Słowa roku to najbardziej popularne, utworzone w związku z jakimiś wydarzeniami lub po prostu modne w minionym roku słowa. Część wchodzi do użytku na stałe, część tylko na jakiś czas, a cześć chcąc nie chcąc idzie w niepamięć. Jest jeszcze część, której nie warto pamiętać ale to już bardziej względne pojęcie.  Do sedna…

Poniżej przedstawiam listę wybranych (z 40) słów, które zasłużyły się szczególne szwedzkiemu społeczeństwu. Nie skupiałam się na wydarzeniach politycznych, a bardziej na śmiesznych i socjalnie ciekawych. Po części charakteryzujących typowego Szweda. 

Trettondagen i julgransplundring



Po świątecznej przerwie zapraszam na kolejny post z serii informacyjno- szwedzkich. Tym razem poruszam temat rozbrajania (a może rozbierania) choinek i innych świątecznych ozdób. W Szwecji, podobnie jak w kilku jeszcze innych krajach, dzień 6 stycznia jest dniem wolnym od pracy. Zwyczajowo, bezpośrednio po tym dniu rozpoczyna się pracę po świętach i nowym roku, a uczniowie wracają do szkół.  To trettondagen, czyli trzynasty dzień po 25 grudnia, w innych krajach nazywany świętem Trzech Króli.

boze narodzenie w szwecji na przelomie wieków



Dzisiejszy wpis jest szczególny. Dla mnie osobiście, bardzo ważny. Liczyłam się z faktem, że taki moment w końcu kiedyś nastąpi, nie sądziłam jednak, że stanie się to tak szybko… Post stworzony w punktach – odnośnikach czasowych, traktuje o obchodach świąt Bożego Narodzenia w Szwecji, ich przemianach i obyczajach z nimi związanych. Na koniec również trochę refleksji. Post pisany z pasją, wielką chęcią i przyjemnością. Mam nadzieję, że docenicie pracę 14 -latki. Autorem jest moja córka, Natalia. Zapraszam w jej imieniu.

szwedzka szkola



Wracam po przerwie do tematu szwedzkiego szkolnictwa. Temat dla matek dzieciom czasami niewygodny, czasami po prostu inny poniekąd piekący świadomość. Być może ciążący kamieniem, bo inny od rodzimego. Chociaż są głosy za i przeciw.
Przyjęcie polskiego dziecka do szwedzkiej szkoły to po uregulowaniu formalności pobytowych właściwie pestka. Telefon, mail czy osobiste odwiedziny u (dy)rektora. Moje pierwsze zetknięcie z całym tym środowiskiem było bardzo ciekawym doświadczeniem. Po telefonicznym ustaleniu terminu i wyjaśnieniu pokrótce, kim jesteśmy i skąd przybywamy, zostaliśmy zaproszeni na wizytę celem poznania przyszłych nauczycielek, podwórka i klas. Klas bez dzieci w tym momencie, bo były wakacje. Dzieciom pokazano gdzie znajdują się szafki, gdzie będzie ich klasa, młode miały również możliwość przywitania i poznania się ze swoimi „paniami”. Bardzo pozytywnie. Jak tu pięknie, przyjemnie jak w domu…

najciemniejsza noc w roku - Lucia



Cała Szwecja będzie żyła jutro jednym wydarzeniem, obchodami dnia św. Łucji.  Dojście do tego kim była i co sprawiło, że tak bardzo zasłynęła w Skandynawii nie jest prostą sprawą, bo wersji i legend jest kilka a  wszystkie opowieści zagmatwane… Jasnych dowodów nie ma właściwie żadnych, a to co uważa się za prawdziwą wersję zdarzeń jest tylko prawdopodobnym domysłem. Święto tylko pozornie nawiązuje do włoskiej świętej. Niemniej, zainteresowanych zapraszam do lektury TEGO posta.